Pasek wideo

Loading...

sobota, 8 września 2007

Rózowe okulary.


Utkaj mi pamięć z muślinu,
na te pragnienia co w skrytości maluję,
gdy świata dość a sen nie chce przyjść.

Omdlewam w lubieżnym przegięciu
z urywanym oddechem wpijam palce,drżąc,
pełna ciebie, nie oswojona łaszę się
zachłannie wyciągając ręce
zagarniam na własność twoją wzajemność.

Patrz, w tobie potrafię czuć się bezpiecznie
w ramionach przystani
gdzie tylko burze szalonych zmysłów
mogą przynieść błogi spokój

Lecz nie pragnij dawać schronienia
w tajnych szufladkach
nie mam złudzenia stałości
która znika gdy chłodny rodzi się świt

skurcz w głębi kobiecości
czułą nutką rozedrgał przestrzeń
gdy mówisz do mnie
wciąż chcę cię jeszcze.

Annie Lennox

piątek, 7 września 2007

Melancholie...

Jak to dobrze że rozumiesz
ciągły ten głód i potrzebę
by być coraz bliżej ciepła
którym jak magnes przyciągasz

Twych pieszczot bezwstydnie żądam
namiętności czule szukając palcami i patrzę
jak ust miękkość drży spragniona pocałunku
dając mi pewność że nie mniej pragniesz

B
ez obawy oddaj ciało w me ręce
dzisiejszej nocy przybędę najzwyczajniej
by tęsknotę której nie umiem powstrzymać
pić z ciebie jak szampan i odurzona omdlewać

czwartek, 6 września 2007

To lubię ;o)

Uśmiech



Rzucasz mi uśmiech w oczy
wdzięcząc się, przychodzisz,
zabierasz niepokojów zalążki

N
asze słowa do siebie
w skrytości się garną
obrosłe nadmiarem czułości

P
rzepraszam że znowu piszę
to głupie ale przyznam
muszę pisać o tym czego nie wiem
wtedy uświadamiam sobie
jaka jestem śmieszna

N
ie zamykaj oczu, proszę
tego piękna nie odbieraj
dla ciebie to mały drobiażdżek
dla mnie motyli dotyk

B
ez pozwolenia więc uplotę
marzenia z melancholii, czy podłe?
twój uśmiech wykorzystam
i białym wierszem oddam w dwójnasób



środa, 5 września 2007

Ach te wspomnienia.

Moja gwiazdeczka

niedziela, 2 września 2007

Wieczorne słowa

Zwyczajne w swej prostocie i znaczeniu, tak błogie dają ukojenie zmęczonym zmysłom.Takich słów mi potrzeba, jak powietrza, jak codziennego chleba.
Z Ciebie biorę siłę by móc każdego dnia, patrząc przed siebie uświadamiać tę niezmienną prawdę, że wszystko się zmienia.Każda z minionych chwil przybliża cel, smutek zamieniając w radosny śmiech. Oczekiwanie tym słodsze im nagroda bardziej upragniona.
Jak zakładka
chowam się w Tobie Z między wersów zbierając jesiennie rumieńce. Dzwonki echa uśpione na złotych strunach. Nie pytaj proszę dlaczego. Nie znam odpowiedzi.







Muzyka