
Za wszystkie słowa
Jedno spojrzenie
Na noc, na sen.
We śnie przyjdziesz i obejmiesz.
Niosąc kojący spokój.
Ciepło głodnych spojrzeń.
Dłoni wyciągniętych na przekór przeciwnościom.
Zawsze tuż obok kiedy potrzebuję uśmiechu.
Czekam, niecierpliwie.
Gubiąc ścieżki przeznaczeń.
Własną drogę buduję z marzeń.
W ciszy wieczoru tkając mgielną poświatę.
I nic nie ma znaczenia.
Gdy jesteś.